niedziela, 5 maja 2013

Prolog - A man in disguise

Biegłaś przed siebie jak najszybciej mogłaś. Zwyczajnie bałaś się mojej obecności, choć nie wiedziałaś kim jestem. Goniłem cię, ty traciłaś siłę. Ja, jako że żyję już od kilku stuleci miałem więcej siły od ciebie. Myślałaś, że mi uciekniesz i że goni cię jakiś porywacz, ale ja to zrobiłem dla zabawy. Potknęłaś się. Złapałem cię za ramiona i odwróciłem w moją stronę. Ha! Nic nie widziałaś, zaśmiałem się delikatnie, a ty zwyczajnie miałaś poszerzone oczy od strachu i rozglądałaś się dookoła. Pogłaskałem twoje długie, miękkie jak aksamit włosy i wyszeptałem ci do ucha:
"Kiedyś dowiesz się kim jestem." Twoja reakcja była co najmniej ludzka, zaczęłaś krzyczeć jak opętana i uciekać ponownie. Pamiętam tę chwilę tak dobrze, jakby to było wczoraj i patrzyłem jak biegniesz z prędkością światła. Uśmiechnąłem się do siebie pod nosem, po tym jak usłyszałem twoje paniczne myśli o tym, że zaraz cię dopadnę i coś ci zrobię. To był pierwszy raz, kiedy ujrzałem cię na oczy, bo nie mogę powiedzieć, że ty zrobiłaś to samo. Nie chciałem żebyś mnie wtedy widziała, bo po takiej sytuacji nigdy już byś ze mną nie rozmawiała.
Obserwuję cię codziennie w szkole, choć ty wcale tego nie zauważasz. Jestem dla ciebie niewidzialny, nawet gdy jest na odwrót. Zwyczajnie rozmawiasz ze swoimi przyjaciółmi, a ja widzę każdy twój uśmiech i każdą łzę. Wiem gdzie mieszkasz i gdzie wychodzisz ze znajomymi, znam każdy twój ruch. Niestety nadal nie odważyłem się z tobą porozmawiać. Wolę cię obserwować. Wtedy jesteś taka spokojna, nie krzyczysz i jesteś po prostu szczęśliwa. Jest w tobie coś, czego nie widzę u żadnej innej kobiety z dwudziestego pierwszego wieku.
Wątpię, że chciałabyś dowiedzieć się kim, a właściwie czym jestem. Byłbym dla ciebie potworem i bałabyś się mnie każdego dnia, w końcu jesteśmy w tej samej klasie. 
Kłamstwa i ból, tylko to spotyka cię za każdym razem jak rozmawiasz ze swoimi jak ty to nazywasz 'przyjaciółmi'. Ściany się z ciebie śmieją i choć uważasz, że masz dużo znajomych - jesteś sama, samotna jak ja. Ale w inny sposób. Mnie to nie boli, mógłbym spędzać każdy mój dzień patrząc na ciebie. Nie potrafię kochać, po prostu mnie intrygujesz. Tak bardzo, że moim jedynym zajęciem jest interesowanie się tobą. Zaoszczędziłem cię, ale to nie znaczy że nie pragnę twojej krwi. Czuję ją nawet z daleka.

27 komentarzy:

  1. Jeju to było niesamowite. Otwarte a tajemnicze zarazem. Masz niesamowity talent do pisania ;3 Nie wiem co jeszcze napisać. Moge to czytać cały czas a i tak mi się nie znudzi. Taki talent trzeba wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite.. Bardzo wciągające, przyjemnie się czyta, słowa od razu pozwalają wszystko sobie wyobrazić. Masz naprawdę talent do pisania :) Czekam na 1 rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz talent do pisania *__*

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się bo jest dla mnie życiowy :) fajnie pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakbym czytała naznaczoną :) wciągnęło mnie to ,a to już coś heh :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie sie zaczyna :) pisz dalej :p

    OdpowiedzUsuń
  7. no no świetny ;) poprosze wiecej takich prologów :) :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow Bardzo wciągające i urocze . Masz wielki talent . Czekam na Twoją książkę !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG *.* . No co tu powiedzieć całość jest bardzo ciekawa i tajemnicza czyli to co kocham <333 . Mogę to czytać w nieskączonośc ^^.

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę masz bardzo wielki talent .
    Pisz dalej . Trzymam kciuki, aby udało ci się napisać książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. pisz dalej masz talent

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się ta tajemniczość, styl pisania bardzo przyjemny :) teraz tylko czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
  13. Super <3
    -Oksana ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne ;3

    OdpowiedzUsuń

Daj swoją opinię, a ja się odwdzięczę jeśli masz bloga ♥

Statystyka

Czytelnicy